Uczestnicy warsztatów „Od owieczki do niteczki” własnymi rękami sprawdzili, jak wygląda tradycyjne przędzenie. W ruch poszły wrzeciona i kołowrotki. Pojawiły się też włókna, których na co dzień raczej nie trzyma się w dłoniach: od bizona amerykańskiego, piżmowoła z Grenlandii, wielbłąda czy szkockiej krowy.
Warsztaty były kolejną odsłoną projektu „Zamotane Miasto Kędzierzyn-Koźle” i okazją, żeby z bliska poznać rzemiosło, które zaczyna się dużo wcześniej niż przy drutach czy szydełku. Te niecodzienne umiejętności promuje Fundacja Wychowanie dla Pokoju. Wydarzenie było współfinansowane ze środków Gminy Kędzierzyn-Koźle.
Galeria zdjęciowa z wydarzenia dostępna jest na miejskim facebooku.